Proza satyryczno-humorystyczna pozytywistów nawiązywała do tradycji oświeceniowej, przejawiała skłonność do dydaktyzmu i moralizatorstwa. Cała siatka narratorskich komentarzy była im podległa. Pozytywistyczna humorystyka dziedziczy te skłonności, lecz jak gdyby poddaje je waloryzacji. Rozmaicie kształtują się w ich prozie proporcje i zależności między humorem a satyrą. Istotny jest fakt, że obocznie funkcjonują tu ironia, parodia czy nawet groteska i wchodzą w relacje tworzące system gry opartej na wartościach i znaczeniach. Humorystyczna stylizacja sankcjonuje użycie wielu środków językowych opierających się na podstawowych chwytach komicznych (kontrast sytuacji i języka, nieprzystawalność cech, opozycja „wysokie — niskie" itd.). Nie uzyskują one pełnej samodzielności, są podporządkowane nadrzędnej, całościowej koncepcji stylu danego tekstu. Nie akceptowany we wczesnych programach i wypowiedziach krytycznych, humor był niemal od początku bogato reprezentowany w piśmiennictwie pozytywistycznym. Stał się nie tylko częścią wierszopisarstwa i literatury popularnej przeznaczonych najczęściej dla czasopism drugiego obiegu literackiego (warszawskie „Kolce" i „Mucha", lwowski „Chochlik" czy „Szczutek", krakowski „Diabeł"), ale wszedł również w związki trwałe z preferowanym gatunkiem epoki, tj. powieścią i małymi formami epickimi (humoreską, nowelą, opowiadaniem).