niedziela, 4 października 2009

brak aby aby ...

SCENA IX. Wchodzi lokatorka, której Dulska listownie wymówiła mieszkanie. Prosi o zmianę decyzji gospodyni, tłumacząc, że znalazła się w trudnej sytuacji finansowej i zdrowotnej (właśnie wróciła ze szpitala po nieudanej próbie samobójczej, której dokonała na wiadomość o romansie męża ze służącą). Dulska bezlitośnie odmawia, oskarżając ją o brak zasad moralnych, wywołanie skandalu i niepotrzebne upublicznienie wstydliwych spraw rodzinnych. Wypowiada przy tym swoje życiowe credo, będące kwintesencją „dulszczyzny": Moja pani! Na to mamy cztery ściany i sufit, aby brudy swoje prać w domu i aby nikt o nich nie wiedział. Rozwłóczyć je po świecie to ani moralne, ani uczciwe. Ja zawsze tak żyłam, ażeby nikt nie mógł powiedzieć, iż byłam powodem skandalu.5