podkreślania znaczenia lub wręcz apologii własnej postawy krytycznej. Domagano się prawa do krytykowania wszystkich zjawisk społecznych i kulturalnych, bez względu na ich spetryfikowaną w świadomości powszechnej ocenę. Atakowany za bardzo surowy sąd o polskiej poezji romantycznej sformułowany w artykule Romantyzm ijego skutki (1876) ks. F. Krupiński bronił swej postawy dowodząc (w artykule O krytyce, 1878), że dopuszczalna jest pewna jednostronność i subiektywizm ocen krytycznych, ponieważ dopiero na podstawie dialogu, w którym racje pisarza ścierają się z racjami krytyka, publiczność może powziąć ostateczną opinię o zjawisku literackim, toteż „jeśli chce mieć krytykę dobrą, musi jej zostawić pewną swobodę w dyskusji przynajmniej niektórych pytań". Choć tezy artykułu Krupińskiego o romantyzmie wywołały sprzeciw większości pozytywistów, prawa autora do krytycznego osądu tradycji literackiej bronił m. in. w jednej ze swych Kronik tygodniowych B. Prus.