Triumfalny pochód sztuki przez polskie sceny teatralne w dwudziestoleciu międzywojennym i po wojnie był efektem nie tylko wielkiej popularności Zapolskiej – zwłaszcza po wojnie można by mówić o pewnego rodzaju głodzie repertuarowym w polskim teatrze oraz o specyficznych uwarunkowaniach pozaliterackich. Liczne inscenizacje próbowały bowiem nadinterpretować naturalistyczną farsę Zapolskiej, nadając jej sens polityczny. Jednak tego typu zabiegi reżyserskie i inscenizatorskie nie znajdowały akceptacji publiczności, a w ostatnich latach pani Dulska odzyskała swoją prawdziwą twarz.