czwartek, 12 listopada 2009

jezyku, pojeciami na ...

Pozytywiści nie poszli szlakiem nieśmiało, ale jednak wyraźnie wytyczonym przez Kremera. Nie wnoszą oni w tej dziedzinie ujęć zasadniczo nowych. Dokumentem szczególnie interesującym z tego punktu widzenia jest Geneza fantazji. Szkic psychologiczny (1873) P. Chmielowskiego. Alegoria, traktowana jako jedna z postaci metafory zrodziła się na wczesnym etapie rozwoju człowieka, wówczas, gdy nie dysponowaj on jeszcze pojęciami ogólnymi, ujmował więc w konsekwencji abstracta pod postacią konkretnych obrazów, a także — nieustannie ożywiał martwą przyrodę Alegorie nie zanikły jednak wraz z umysłowym roojem ludzkości, pozostały w języku, funkcjonują więc jako swojego rodzaju przeżytek. „Z tego punktu zapatrywania się łatwo sobie wytłumaczyć a 1 ego r i e. Z początku jasne i barwne, bo zgodne z procesem myślenia człowieka pierwotnego z czasem przeszły do umysłów w postaci języka, którego musiano używać. Bład one coraz bardziej i wreszcie prawie zupełnie się zatarły, tak że dzisiaj rzadko kiedy bywają do poezji wprowadzane." Tak więc Przedstawiałaby się alegoria rozpatrywana w perspektywie pozytywisty cznego ewolucjonizmu; w ujęciu Chmielowskiego dochodzi do głosu przeświadczenie głoszące, że alegoria należy do archaicznych form wypowiedzi literackiej.